SUWNICE
WIELKIE POZOSTAŁOŚCI SZCZECIŃSKIEJ STOCZNIRok 2009 i ogólnoświatowy kryzys ekonomiczny przyniósł upadek wielu rodzimych przedsiębiorstw. Kilka niewielkich spółek zostało zamkniętych. Ich bankructwo zostało częściej spowodowane upadkiem większych przedsiębiorstw z którymi współpracowały. Przykładem realnie dużej firmy, zatrudniającej tysiące ludzi, była szczecińska stocznia. Wokół siebie skupiała ona dziesiątki małych firm/działalności jednoosobowych/przedsiębiorstw – podwykonawców drobniejszych elementów niezbędnych do budowy statków. Głównie zostały to przedsiębiorstwa/firmy/spółki z branży metalowej, niemniej jednak też w grę wchodziła branża elektroniczna. Co pozostało po szczecińskiej stoczni? Wielki smutek, żal i rozczarowanie pracowników. Wprawdzie stocznia już od kilku lat sztucznie utrzymywana była przy życiu, natomiast z jej upadkiem wiąże się kilka swoich tragedii ludzkich – wiele szczecińskich i nie tylko rodzin utraciło jedyne źródło utrzymania. Puste hale, pełno maszyn i urządzeń i górujące nad Szczecinem olbrzymie, żółte suwnice – tak wygląda obecnie krajobraz stoczni. rodzaje="text-align: justify;" mce_style="text-align: justify;">Swego czasu, w latach świetności przez to szczecińskie zakład usługowy przewinęło się mnóstwo osób – pracownicy dojeżdżali do swego zakładu z miejscowości odległych o nawet 60 km. Wszyscy dobrze zarabiali, byli zadowoleni i pewni swej przyszłości. Analogicznie było z wieloma drobnymi przedsiębiorcami, którzy ze stocznią robili interesy. Zgodnie z zasadą Pareto – 20% klientów przynosi firmie 80% dochodu. W tym przypadku jeden duży klient potrafił utrzymać na rynku wiele drobnych korporacji, które po upadku stoczni całkowicie zniknęły z rynku. Było wiele momentów, kiedy była jeszcze pewna oczekiwania na uratowa |
|
Adres www: http://230.34.147.141 |
|
Tags:
suwnice ,
|
|
